Problem, który wykracza poza boiska piłkarskie
W profesjonalnym sporcie – niezależnie od tego, czy mówimy o piłce nożnej, siatkówce, lekkiej atletyce czy sportach walki – zawodnikowi nie ma prawa „przeszkadzać” ani sprzęt, ani brak przygotowania technicznego. Kluczowym fundamentem jest jednak zdrowie rozumiane jako wydajność biologiczna: wytrzymałość, siła i szybkość.
Tylko wtedy, gdy te parametry są na optymalnym poziomie, sportowiec może podejmować właściwe, szybkie i skuteczne decyzje w ferworze walki. W pełni sprawny organizm to mniejszy nakład energetyczny przy tym samym wysiłku oraz drastycznie niższe ryzyko urazów przeciążeniowych. Spełnienie tych warunków wymaga jednak precyzyjnie „nastrojonego” organizmu.
Problem, o którym zapominamy: Baza tlenowa i mitochondria
Często pomijanym aspektem w przygotowaniu motorycznym, nie tylko w Ekstraklasie, ale i w innych ligach zawodowych, jest właściwe dotlenienie organizmu. Niska baza tlenowa – objawiająca się słabo działającymi naczyniami włosowatymi czy małą liczbą mitochondriów (naszych komórkowych elektrowni) – to szklany sufit, którego nie przeskoczy żaden talent.
Dlaczego w polskich realiach wysoka forma sportowca często trwa tylko na starcie sezonu, a potem znika po 4, ewentualnie 6 tygodniach? Odpowiedź zazwyczaj nie leży w „złym treningu”, ale w biochemii i wyczerpaniu zasobów.
Co mówią liczby? Statystyka niedoborów w polskim sporcie
Wielu sportowców z najwyższych klas rozgrywkowych w Polsce korzysta z profesjonalnych badań diagnostycznych. Dane statystyczne, którymi dysponujemy, są alarmujące:
Niedobory minerałów i pierwiastków:
- 60% badanych zawodników zmagało się z niedoborami żelaza i magnezu.
- 40% badanych wykazało braki potasu, selenu i miedzi.
- 20% badanych cierpiało na niedobory wapnia, cynku, fosforu, krzemu, kobaltu oraz cyny.
Jak sytuacja wygląda w przypadku witamin i koenzymów?
- 80% badanych miało braki witamin C, E oraz B2.
- 60% badanych wykazało niedobór witaminy B1.
- 40% badanych miało niedobory witamin B6 i B7 (biotyny).
- 20% badanych odnotowało braki witamin A, B3 oraz B9 (kwasu foliowego).
Warto zaznaczyć, że biotyna i kwas foliowy pełnią funkcję koenzymów. W tej samej grupie 20% badanych brakowało również koenzymu Q10 oraz glutationu – najważniejszego komórkowego antyoksydanta. Braki kwasów Omega-3, kluczowych dla regeneracji stanów zapalnych, stwierdzono u co piątego zawodnika.
Organizm w stanie „awaryjnym”
Analizując te dane głębiej: badanym brakowało zazwyczaj od 4 do 5 kluczowych składników odpowiedzialnych za cykl przemiany glukozy w energię. To rysuje obraz organizmu, który patologicznie reaguje na obciążenia fizyczne.
Przekładając to na język praktycznej fizjologii: taki zawodnik – czy to piłkarz, czy maratończyk – regeneruje się bardzo wolno i nie adaptuje się do wysiłku. A przecież nadrzędnym celem treningu jest właśnie adaptacja, a nie samo zmęczenie. Zmęczenie musi być kontrolowane i optymalne dla danej jednostki. Niestety, w polskim modelu sportowym ten indywidualizm wciąż jest rzadkością.
Fundamenty: Tlen, woda i równowaga płynów
Jeśli do powyższych braków dodamy obniżone dotlenienie komórek, niewystarczający poziom nawodnienia oraz niskie maksymalne pochłanianie tlenu (VO2 max), otrzymujemy gotowy przepis na kryzys, chorobę lub uraz.
Kluczowe są również proporcje między płynem wewnątrz- i zewnątrzkomórkowym. U żadnego z badanych nie stwierdzono stanu idealnego. Zachwianie proporcji na niekorzyść płynu wewnątrzkomórkowego było ogromne. W takich warunkach „wydobycie” energii z mięśni jest fizycznie niemożliwe – to tak, jakbyśmy próbowali jechać samochodem z zapchanymi filtrami i niskiej jakości paliwem.
Podsumowanie
Niezależnie od uprawianej dyscypliny, sukces zaczyna się na poziomie komórkowym. Nie możemy naginać biologii do naszych założeń treningowych – to my musimy dostosować się do zasad fizjologii. Często bywa odwrotnie, co skutkuje przedwczesnym „zatarciem się” organizmu.
W kolejnych artykułach postaramy się wyjaśnić dokładnie, jak konkretne braki (np. magnezu czy witamin z grupy B) bezpośrednio przekładają się na spadek Twojej szybkości i siły na boisku czy bieżni.



